Blog
FOMO – czyli dlaczego Twoje dziecko boi się odłożyć telefon.
FOMO = Fear of Missing Out
Strach przed tym, że coś nas ominie...
FOMO to skrót, który brzmi jak nazwa nowej, egzotycznej choroby i w sumie… niewiele się to różni od rzeczywistości.
Fear of Missing Out – to ten podły strach, że coś nas ominie. Ale dlaczego Twoje dziecko jest na to bardziej podatne?
Oto jak to wygląda w praktyce (z przymrużeniem oka, ale i śmiertelną powagą):
1. Bo dla nich 'online’ to życie…
Dla nas internet to narzędzie – wchodzisz, sprawdzasz pogodę, kupujesz buty i wychodzisz. Dla Twojego dziecka nie ma granicy. Jeśli nie ma go na grupie na Messengerze przez godzinę, to tak, jakbyś Ty w czasach szkolnych wyszedł na przerwę, a wszyscy koledzy nagle zniknęli i przenieśli się na inną planetę bez słowa. Bycie na czasie z nowinkami to dla nich być albo nie być.
2. Marketingowy kołowrotek.
Twórcy gier i apek uwielbiają FOMO. To dlatego w sklepach w Fortnite czy Robloxie widzisz liczniki: ’Oferta wygasa za 02:15:00!’.
- mechanizm: 'Kup te świecące spodnie TERAZ, bo jutro znikną na zawsze i będziesz jedynym gościem na serwerze w zwykłych dżinsach!’.
- efekt: Dziecko biegnie do Ciebie z płaczem i prośbą o 20 zł, jakby od tych wirtualnych gaci zależało jego przetrwanie.
3. Pułapka 'idealnego życia’.
Dziecko scrolluje Instagrama lub Snapchata i widzi, że znajomi są na super wycieczce albo jedzą lody o smaku jednorożca.
- myśl dziecka: 'Ich życie to ciągły festiwal radości, a moje to tylko lekcje i sprzątanie pokoju’.
- rzeczywistość: Znajomi zrobili 50 zdjęć, żeby to jedno wyglądało fajnie, a potem przez godzinę kłócili się o to, kto ma zapłacić za te lody. Ale FOMO nie słucha logiki – FOMO chce być tam, gdzie 'się dzieje’.
Jak rozpoznać, że FOMO dopadło Twoją pociechę?
- telefon to przedłużenie ręki – nawet w toalecie, przy obiedzie i podczas snu (patrz: wpis o tym jak telefon wpływa na sen dziecka!)
- panika przy braku zasięgu – odcięcie od internetu jest gorsze niż szlaban na słodycze
- ciągłe sprawdzanie powiadomień – nawet jeśli nic nie przyszło, dziecko co minutę 'odświeża’ świat, żeby upewnić się, że internet jeszcze istnieje
Jak z tym walczyć?
Warto uczyć dziecka zasady JOMO (Joy of Missing Out) – czyli radości z tego, że coś nas omija.
’Słuchaj, nie musisz widzieć każdego filmiku z kotem, żeby mieć udany dzień.’
’To, że nie kupisz tego skina dzisiaj, nie sprawi, że jutro będziesz gorszym graczem.’
Naucz je, że to luksus nie wiedzieć, co jedli na kolację znajomi z klasy.
Wprowadź 'Strefy Wolne od Strachu’ – wspólna kolacja bez telefonów. Jeśli Ty nie sprawdzasz powiadomień, dziecko widzi, że świat się od tego nie zawalił.
Rozmawiaj o mechanizmach – powiedz mu wprost:
’Słuchaj, ten licznik w grze jest tam tylko po to, żebyś spanikował i wydał kasę. Nie daj się im ograć.’
PODSUMOWANIE:
FOMO to współczesna smycz, na której trzymają nas twórcy technologii. Im szybciej wytłumaczysz dziecku, że życie dzieje się tu, a nie w powiadomieniach, tym lepiej będzie funkcjonowało. Bądź dla niego przewodnikiem, który pokaże, że prawdziwe życie ma znacznie lepszą rozdzielczość i nie potrzebuje Wi-Fi, żeby było fajne.
’FOMO karmi się potrzebą akceptacji – potrzebą, którą trzeba zaspokoić poza telefonem.’

Pomagamy rodzicom nauczyć dziecko dobrych cyfrowych nawyków oraz konfigurować urządzenia i świadomie wybierać drogę do celu.
Wierzymy, że edukacja to najlepsza forma ochrony.
Jeśli nie wiesz od czego zacząć – odezwij się. Znajdziesz nas w zakładce KONTAKT.


Myśl z “FOMO – czyli dlaczego Twoje dziecko boi się odłożyć telefon.”